MANGA

Isekai’e warte uwagi – manhwa edition

25 listopada 2020

I oto kolejny tydzień za nami, a tak ogólnie wiesz ile zostało tygodni do końca 2020 roku? Spokojnie nie trzeba szukać, bo oto wchodzę ja cała na biało A odpowiedź brzmi 5 tygodni.

Dzisiaj w Twoje ręce wpadnie zestawienie moich najukochańszych koreańskich czytadeł. Ale zanim to wyjaśnię parę spraw. Po pierwsze wiem, że manga i manhwa to dwa osobne gatunki, ale nie będę dla jednego, może dwóch, wpisów robić kategorii po to zostały dodane tagi. Po drugie tak wiem, że większość to tzw. webtoon’y, czyli pozycje, które powstały w tzw. “internetach”, ale już 2 zostały wydane w formie tomikowej co zalicza je do grona manhw (robiłam research). Także bez zbędnego obrażania się na autorkę proszę Przechodzę do konkretów, czyli trzech isekai’owych pozycji z Korei, które każdy powinien przeczytać.

Survive as the Hero’s Wife

Adaptacja Novelki: TAK
Autor: Abin i Nokki (fabuła), Abin (rysunki)
Status: W trakcie wydawania
Gatunek: isekai, shoujo, romans, fantasy
Wydana w Polsce: NIE
Ocena MAL: 9/10

Opis fabuły

Pewna Koreanka ginie w wypadku samochodowym i odradza się w swojej ulubionej internetowej nowelce jako samolubna antagonistka Canaria Easter. Dzieje się to w chwili, gdy dochodzi do “ślubu” jej z księciem koronnym będącym równocześnie głównym bohaterem powieści, Cezarem. By unikać losu swojego pierwowzoru bohaterka postanawia poprawić swoje relacje z “mężem” i jego bratem. Zostać szpiegiem działającym na dwa fronty, by spokojnie po pewnym wydarzeniu, które miało znaczący wpływ w nowelce oddalić się cicho z pałacu, by żyć jako mieszczanka.Jednakże jak teraz potoczy się historia Canarii, tego przyjdzie nam się dowiedzieć?

Moja ocena

I tak zaczyna się słodka opowieść antagonistki Canarii, a jak już o słodyczach mowa mam nadzieję, że czytałeś recenzję i historię Tiaryrose, jak nie to prędziutko nadrób zaległości Teraz wracając do meritum sprawy, wraz z Canarią zaczynamy naszą przygodę w świecie jej ulubionej nowelki. A będzie się działo dużo, w końcu musi zjednać sobie przychylność głównego bohatera Cezara, pogodzić go z młodszym bratem oraz zawrzeć sojusz z Cesarzową, by uniknąć wykorzystania przez nią. Do tego będzie dochodzić jeszcze fabuła opowieści i jej zbliżający się koniec… a może nie? Tego na pewno dowiesz się czytając powyższą pozycję, ale jedno jest pewne nie zabraknie tam dużo akcji oraz kyutaśnego contentu To drugie gwarantować nam będzie nasza kochana para bohaterów, w takim razie przedstawię ich pokrótce. Pierwsza to nasza zisekaiowana, przez track-kun’a, Canaria dziewczyna o różowych włosach i oryginalna antybohaterka. To co mnie się osobiście w niej podoba i irytuje to fakt, że znając swojego męża i ich obecną relację przez długi czas nie może uwierzyć w jego miłość, ale to chyba przekleństwo tego typu bohaterek za dużo myślą! Oprócz tego mankamentu do Canari nie mam się więcej o co przyczepić, ponieważ w ogólnym rozrachunku wypada naprawdę dobrze, szczególnie w obecnych rozdziałach, wspierając swojego męża co tylko powoduje, że książę zakochuje się w niej coraz mocniej. Jak już zaczęłam mówić o księciu to będę ten wątek kontynuować – Cezar, bo tak ma na imię ML to najstarszy syn cesarza i jego konkubiny, stąd niechęć cesarzowej i “ślub” z Canarią, która wydana została za długi rodziny. Na początku nie pałał zbytnią sympatią do swojej żony, ale zmienia się to dzięki staraniom Canarii. Powoduje to szybki wzrost sympatii i miłość, której FL kompletnie nie zauważa, chociaż serio nie jest to takie trudne; szczególnie, że przy każdej okazji tym, który blushinguje jest Cezar – tak, tak w tym związku to ML  jest narażony na ostre zawstydzenia ze strony Canarii, a nie na odwrót Warto wspomnieć o bracie księcia Noah, który ma równie jasne i czyste serce co jego włosy <you know what I mean> oraz cesarzową wywodzącą się długiej linii koronowanych, która chce za wszelką cenę chce sprawić, by to właśnie Noah został w przyszłości cesarzem. Mówiąc o tej pozycji nie można, nie wspomnieć o kresce i stylu w jakim jest narysowana. Jak można zobaczyć na okładce mamy do czynienia nie tyle z kolorową manhwą co z akwaraleowo-pastelowym dziełem sztuki, które naprawdę zachwyca z każdą przeczytaną stroną.

Pozycja ta jest na pewno dla osób, którym znudziła się standardowa wersja isekai’ów oferowana przez Japończyków. Tutaj nie tylko dostaniemy naprawdę dość ogarniętą bohaterkę, ale najpiękniejsze dzieło sztuki z jakim mi było dane się spotkać, oczywiście w gronie komiksów. 

Sincerely: I Became a Duke’s Maid

Adaptacja Novelki: TAK
Autor: Jooahri (fabuła), Roha (rysunki)
Status: W trakcie wydawania
Gatunek: isekai, shoujo, romans, fantasy
Wydana w Polsce: NIE
Ocena MAL: 9/10

Opis fabuły

Przed swoją śmiercią pewna Koreanka czyta swoją ulubioną internetową nowelkę, w której to jej ukochanego bohatera spotykają same nieszczęścia. Najpierw przez Cesarza królestwa zostaje on przeklęty nieznanym urokiem i zostaje odrzucony przez kobietę, w której się zakochał, po tym jak go uratowała, na rzecz księcia koronnego (prawdziwego głównego bohatera powieści). Na końcu ginąc z jego rąk za lese majeste. Żaląc się na internetowym forum dziewczyna poprzysięga sobie, że gdyby ona była na miejscu Eleonory – głównej bohaterki – to wybrałaby i kochała księcia Alejandra Quillo Vel Laviti. Z tą myślą dziewczyna zasypia, a gdy się budzi staje się Ibeliną służącą w rezydencji księcia. Czy przeznaczenie Alejandra zmieni się przez pojawienie nowej “postaci”? Jaki wpływ będzie to miało na klątwę i fabułę powieści?

Moja ocena

Druga pozycja z dzisiejszego zestawienia to taki ukłon w stronę postaci, które nie powinny się wyróżniać. Chodzi o postacie poboczne, MOB’y i inni nie wymienieni z imienia cisi bohaterowie. Do takiego grona zaliczyć można bohaterkę pozycji – Ibelina – po trafieniu w świat nowelki, o chwilowej dezorientacji orientuje się, że udało jej się trafić przed rozpoczęciem głównej fabuły, dzięki czemu może być w stanie zmienić przeznaczenie Alejandra. Chciałoby się rzec jak powiedziała tak zrobiła, ale jak to w życiu bywa nic nie jest proste. Chociaż nie, zostanie osobistą służącą młodego księcia było proste i szybkie, tak zdjęcie klątwy i przekonanie naszego małego ML’a o radości z życia trochę zajmie. Fabuła może nie jest jakoś odkrywcza, ale co z tego jak można śledzić naprawdę dobrą i solidną pozycję, która dostarczy nie tylko zachwytów emocjonalnych, ale i artystycznych – zobacz na te oczy, po prostu cudo Cóż jeszcze można dodać, a no tak mogę przedstawić naszego ML’a – Alejandro to postać, która nie ma lekko. Przez to, że jest kuzynem księcia koronnego został, na jego miejscu, przeklęty, a jego sytuacje rodzinną można podsumować jako it’s complicated. I to jak Przez te czynniki bohater jest odizolowany od reszty domowników i ignorowany, co nie wspiera jego empatii do innych i chęci do życia <My poor baby> Spokojnie wszystko się zmieni, ale trzeba czasu i dużo wysiłku Ibeliny, aby Alejandro stał się naprawdę hot guy!

Sincerely: I Became a Duke’s Maid jest opowieścią pełną ciepła, miłości i nauki akceptacji drugiego człowieka niezależnie od jego wyglądu. Jest to opowieść, po której robi się naprawdę ciepło na sercu, a tego chyba potrzeba w te jesienne, a już niedługo zimowe wieczory.

Beware of the Villainess!

Adaptacja Novelki: TAK
Autorzy: Bbongdda Mask i Berry (fabuła), Pureunkanna (rysunki)
Status: W trakcie wydawania
Gatunek: isekai, shoujo, komedia, romans, fantasy
Wydana w Polsce: NIE
Ocena MAL: 9/10

Opis fabuły

Stałam się antagonistką powieści! Nienawidzę tego? Nie! Uważam to za raczej fortunne zrządzenie losu. Córka księcia = bezrobotna bogaczka. Jak mogę przegapić taką szansę?! To najlepsza okazja, aby po prostu cieszyć się życiem. Powinnam przestać zachowywać się zgodnie z fabułą i po prostu żyć tak, jak chcę! Jednakże niedługo po tym, jak obudziłam się jako ta zła byłam świadkiem jak mój narzeczony, męski bohater powieści, koronowany książę zdradzał mnie po raz n-ty. Widziałam, jak obejmował inną kobietę niż ja i uśmiechał się tak promiennie. Doprowadził mnie przez to do łez… żartowałam, nie płakałam! Moje łzy są zbyt wiele warte, by je zmarnować na tego śmiecia. Zamiast łez, krzyknęłam: „Wasza wysokość, czy jesteś śmieciem?” Tak rozpoczyna się opowieść o OP (ang. overpowered) antagonistce, która uratuje główną bohaterkę od potencjalnych kandydatów i sama znajdzie swoje szczęście. Dlaczego, ponieważ dziewczyny zasługują na więcej.

Moja ocena

Oto komedia, komedia przez duże K – uwierz mi Zaczynając czytać opowieść poznajemy już zisekaiowaną Melisę Podebrat, która jest właśnie w trakcie usilnych prób wyautowania się z narzeczeństwa i życia w spokoju jako córka wysoko postawionego arystokraty. Nie jest to jednak proste, ponieważ dupek książę mimo, iż zdradza naszą bohaterkę na prawo i lewo (często w jej obecności) to ani myśli zrezygnować z koneksji i support’u jaki zyska na małżeństwie – mówiłam dupek. Nasza bohaterka nie będzie stać z boku i patrzeć, a weźmie sprawy w swoje ręce wymyślając coraz to nowe plany aby zapobiec małżeństwu, które i tak bądźmy szczerzy by się nie odbyło <Ups! Spoiler Alert?> W opowieści zaczniemy śledzić różne sytuacje, w których będziemy przewracać oczami na widok idiotyzmu i obserwować jak poradzi sobie nasza antybohaterka z ciągłymi przeciwnościami losu. I to właśnie jest największym K w komedii, jaką dane mi było czytać. Nie boję się stwierdzenia, że sytuacje które dotkną Melisę przebiją wszystko to co dane było poznać dzięki Katarinie. Mogę zdradzić tylko jedno Kant i Nietzsche staną się ikonami serii, a jeśli o ikonach mowa, w tej pozycji nie zabraknie odniesień do dobrze znanych nawiązań popkulturowych – Jojo i Dragon Ball się wliczają

Oprócz Melisy, dane Ci będzie poznać kilka niesamowitych postaci, nie wymienię wszystkich, ale postaram się omówić najważniejsze dwie. Pierwszą z nich będzie srebrnowłosa pokojówka naszej bohaterki – Yona, która za odpowiednim wynagrodzeniem przeniosłaby górę dla swojej Pani, powtarzam za odpowiednim wynagrodzeniem. Druga postać to niebiesko włosy przystojniak z okładki Nine, którego Mellisa w przypływie geniuszu i za pomocą swojego “przystojniako radaru” (tak, Melisa dokładnie tak to nazwała) przygarnęła z ulicy. Taki jeszcze małe post scriptum, jeśli myślałeś, że Cezar ostro blushinguje to musz poznać Nine’a Powinnam jeszcze przedstawić kolejną blondwłosą dziewczynę z okładki, jak się pewnie domyślacie to główna bohaterka serii Yuri. Mimo, iż dowiadujemy się o niej już od pierwszego rozdziału to zobaczmy ją o wiele później, dlatego wiele nie napiszę oprócz tego, że spotkanie z Melisą bardzo zmieni jej los.

Tak jak wspominałam na początku przemyśleń odnośnie serii. Jest to komedia przez duże K z bohaterką, która zmiotła by nie jednego faceta na swojej drodze (w sumie to robi). Polecam tą serię szczególnie tym osobą, którym brakuje kolorowej OP bohaterki, która sama nie może uwierzyć w to jaka jest silna

Podsumowanie

I jak się podobało dzisiejsze zestawienie? Mam nadzieję, że któraś z pozycji przykuje Twoją uwagę na tyle żebyście po nią sięgnęli. Znaczy najlepiej będzie jak po wszystkie, ale ja nie zmuszam Do zobaczenia za tydzień i trzymaj się ciepło.

Ściskam :*

 

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply rob 25 listopada 2020 at 19:13

    widzę że są jeszcze aktywne blogi hip hip hurra 🙂 ciekawe czy te tytuły dostaną jakąś adaptacje w przyszłości bo mogły by być ciekawe

    • Reply monikaaa131 25 listopada 2020 at 19:18

      Hahaha XD Tak to ja dinozaur XD Także jestem ciekawa, tym bardziej, że parę koreańskich tytułów dostało adaptację w Japonii 🙂 Liczę na to, na razie pozostaje tylko czekać i czytać 🙂 Miłego wieczoru. Pozdrawiam 🙂

    Leave a Reply