LIFESTYLE KSIĄŻKI

Gdyby 2020 był książką!?!

8 kwietnia 2021

Jak to mówią „święta, święta i po świętach”. Jeśli na widok kolejnego kawałka serniczka robi Ci się niedobrze to nie martw się nie jesteś sam Ja też już powoli mam dość, ale ja dzisiaj nie o tym a… a właśnie zerknij dalej.

2020 rok na pewno zostanie zapamiętany przez wielu… szczerze ja już widzę nowe wydanie książki od historii roku 2070, gdzie to jak podejrzewam na każdy dzień roku będzie nowa strona Zresztą czym ja się łudzę nikt nigdy nie dotarł dalej niż do rozdziału o obradach okrągłego stołu w Stoczni Gdańskiej… Głupia Ja No, ale jednakże gdyby ktoś chciał opisać ten jakże „przeklęty” rok mógłby użyć takiego tytułu „Statystycznie rzecz biorąc, czyli co mi w życiu nie wyszło?”. I nie, nie jest to pieśń lamentu tysięcy studentów, którym po nocach śnią się korelacje i trendy liniowe, a raczej połączenie dwóch tytułów książek, które królowały w serach wielu osób, a szczególnie brylowały na Instagramie. Nie wierzysz mi czytaj dalej

Statystycznie rzecz biorąc, czyli ile trzeba zjeść czekolady żeby dostać Nobla?

 Autor: Janina Bąk (@janina.daily)
Gatunek:
literatura popularnonaukowa
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2020

Opis

Statystycznie rzecz biorąc to książka o statystyce (tak, o statystyce!), której lektura przyprawia o ból przepony (ze śmiechu. Nie trzeba od razu biec do lekarza). No i nawet można zrozumieć o co w niej (statystyce) chodzi. Wszystko dzięki Janinie Bąk, pandze biznesu, komendancie komedii, charyzmatycznej liderce ortodoksyjnej grupy #DrużynaJanina.
– Ile trzeba zjeść czekolady, by dostać Nobla?

– Dlaczego koń i szop pracz nigdy nie dostali doktoratu?
– Czy język angielski powoduje zawały serca, a masło przedłuża życie?
– Czego statystyka nauczyła się od martwego łososia?
– A przede wszystkim: czy naukowcy są jak żony i nigdy się nie mylą?
Dzięki setkom ciekawostek zobaczycie, że statystyka potrafi zmierzyć wszystko i – wbrew pozorom – przydaje się do wszystkiego. Pozwala nawet oszacować matematyczny wzór na miłość!

Moja ocena

Oto ona książka samozwańczej „pangi biznesu” Janiny Bąk… ale że panga to obraźliwe… eee nie. Zaraz to wyjaśnię. Wyobraź sobie, że napisałeś książkę. Dzieło Twojego życia okupione potem i łzami Redaktora (Makelsona) i podbite pieczątką z foką przez samego prezesa Pana Kitku; wyjechało właśnie w dziewiczą podróż z drukarni do księgarni (do paru Lidl’ów też) w całym kraju, gdzie reklamować je będzie najbardziej kreatywne i pluszowe hasło marketingowe w dziejach – „Kup ją!” (na serio tak brzmi). I już tłumy czekają całe dnie i noce (prawie jak po książkę o Harrym Potterze – tak pamiętam te czasy) i… Wybucha pandemia (!?!) …Tak Drogi Czytelniku. A to tylko jeden z nielicznych przykładów działania zjawiska jakim jest Janina Bąk. W książce znajdziesz takich przykładów dziesiątki – humor i ironia będą przeplatać się w tej książce z pluszową wiedzą statystyczną. Pluszową? Oczywiście, że tak, no bo jak najlepiej wyjaśnić wszelkie statystyczno-naukowe zawiłości jak nie za pomocą labradorów, lam, czy innych pluszowych stworzeń; przecież inaczej się nie da Powiem Ci w sekrecie, że jeden z takich pluszów dostał Nobla, ale ciiiii…. nikomu o tym nic nie mów, bo jeszcze zabiorą mu nagrodę O pluszastych przyjacielach już wspomniałam to warto dodać coś statystycznego i naukowego, bo jednak „uczymy bawiąc i bawimy ucząc”… czy jakoś tak? Jak pisałam w książce znaleźć można wiele zagadnień statystycznych, dowiemy się jak to jest ze skalą wykresów, istnieniu wzoru na idealne piwo oraz czy istnieje korelacja między czekoladą i nagrodą Nobla. Te i wiele innych pojęć zostanie wyjaśnione w sposób, tak prosty a zarazem humorystyczny, że nim się człowiek obejrzy zacznie pamiętać rzeczy, o które sam siebie by nie podejrzewał – zupełnie jak ten student podróżnik (nie wiesz o co chodzi? W takim razie to kolejny powód by #kupićją)

Statystycznie rzecz biorąc to książka, którą mogę polecić absolutnie każdej osobie. Dzięki humorowi i anegdotom przedstawionym przez Autorkę zagłębiamy się w naukowy świat statystyki nie będąc kompletnie tego świadomym. Uwierz mi, już nigdy nie popatrzysz na wykres kołowy tak jak po lekturze tej książki

P.S. Jeśli boisz się, że oszczędności Twojego życia pójdą w niebyt to sprawdź kanał Janiny na YouTube, który dziwnym trafem wczoraj wystartował… #przypadekniesądzę

Co mi w życiu nie wyszło?

Autor: Piotr Gąsowski (@piotr.gasowski.official)
Gatunek: literatura rozrywkowa/biografia
Wydawnictwo: Edipress Polska
Rok wydania: 2017

Opis

Jego twarz brzmi znajomo. Ale tych historii jeszcze nikt nie słyszał. Piotr Gąsowski przez pięć lat pracowicie spisywał swoje wspomnienia, co komentuje z właściwym sobie lekko sardonicznym poczuciem humoru: no może trochę długo, ale to dlatego, że w przeciwieństwie do wielu kolegów robiłem to sam!
Co go łączyło z Robinem Williamsem, jak skończyła się jego przygoda na planie filmu porno i czego dowiedział się o sobie od Gustawa Holoubka – o tym w biografii o tytule tak przewrotnym, jak prawdziwym.

Moja ocena

Jeśli myślisz, że Janina jest kimś wyjątkowym to muszę Cię zmartwić, jest człowiek, któremu janinowe wpadki to mizerne potknięcia, poznaj Piotra Gąsowskiego człowieka, któremu „w życiu nie wyszło”. Ale od początku pewnie dziwisz się dlaczego książka wydana w 2017 roku znalazła się w tym zestawieniu, ale oprócz jakże chwytliwego tytułu kryje się w niej głębszy przekaz – marketingowy również Otóż na początku pandemii roku pańskiego 2020 (dokładniej w marcu) zaczęły, wśród gwiazd showbiznesu, być popularne live’y na instagramie. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że jeden cieszył się znaczną sympatią widzów – otóż była to #domówkaudowborów prowadzona przez Joannę Korowniewską i jej męża Macieja Dowbora każda z nich przyciągała (i w sumie dalej przyciąga) tysiące uwiezionych w domach ludzików. Podczas #domówek gospodarze łączyli się z innymi gwiazdami a stałym i zarazem końcowym ich elementem było łączenie z Gąsem (nick Piotra). Widzowie chcieli więcej takich live’ów tylko z Gąsem i tak się stało a transmisje dostały nawet swój własny hasztag – #wejdźwgąsa. I tutaj właśnie dochodzimy do sedna tego przydługiego wstępu na tych live’ach czytana była właśnie ta książka, która stała się hitem sprzedażowym (nie mniejszym niż książka Janiny). Co więcej w wersji papierowej nie było jej wcale dużo, więc takowa rozeszła w bardzo szybkim tempie zostawiając niedobitków jedynie z wersją elektroniczną. I właśnie taki jest pierwszy powód dlaczego ironiczna biografia Pana Piotra trafiła do tego zestawienia. Drugi jest prozaicznie prosty, i w sumie podobny jak u Janiny, jest to humor i ironia z jaką przyszło się zmierzyć Gąsowi Chociaż trzeba przyznać, że Piotr G. przebija ją w wielu kuriozalnych sytuacjach z jakimi przyszło mu się mierzyć. Warto tutaj nadmienić nie tylko – nie widzialną rolę w zagranicznym filmie, gastryczne problemy zakochanego młodzieńca czy epizod z dentystą sadystą. To tylko niektóre z historii, z którymi przyjdzie nam się zapoznać czytając tę książkę – tutaj odzywa się mój wewnętrzny sadysta i mówi, że warto, ponieważ jak wiadomo najłatwiej nam śmiać się z czyjegoś nieszczęścia.

Powiem prosto z mostu jeśli chcesz się pośmiać i spędzić wieczór na tzw. totalnym odmóżdżeniu to kupcie książkę Gąsa a nie pożałujesz

Podsumowanie

No i jak? Myślę, że po przeczytaniu tego wpisu jesteś tak samo przekonany jak ja, że te książki powinny mieć w podtytułach „Rok 2020” Dlatego jeśli się tak zdarzyło, że nie wpadła Ci do rąk żadna z powyższych książek to radzę szybko je nadrobić. Ja będę się już powoli wyłączać, ale mam koniec zdradzę, że w następnym wpisie wrócę do anime i mangowego świata.

Ściskam ;*

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply